KATALONIA W KIKLU SŁOWACH

Albo raczej Katalonia po raz kolejny. Przyjechaliśmy tu 3 dni temu i od razu utwierdziliśmy w przekonaniu, że przyjazd tu po raz kolejny to był wspaniały pomysł.

Zaczęło się trochę pechowo. Tuż przed wyjazdem do Poznania po zamknięciu walizki na kłódkę okazało się, że ta druga przestała działać i otwarcie jej kluczykiem okazało się niemożliwe. Proste i skuteczne użycie narzędzi, które zapewne większość posiada w domu utwierdziło nas z kolei w przekonaniu, że zakładanie tych kłódek chyba właściwie nie ma sensu. Jadąc już autostradą do Poznania widzieliśmy, jak z samochodu odpada koło i toczy się całą szerokością drogi. I widzieliśmy też, że samochód na trzech kołach sprawnie może dotrzeć do pobocza. Albo może tylko wyjątek potwierdza regułę, że raczej nie może. No tamten w każdym bądź razie dotarł.

A potem to już żadnych niespodzianek nie było. Lotnisko, samolot, hotel, do którego z terminala idzie się jakieś 3 minuty, odebranie samochodu z wypożyczalni. I ruszamy w drogę. Nasz pierwszy przystanek w drodze do Peratallady, w której mieliśmy się zatrzymać na 2 noce to było La Bisbal d’Emporda. Urocze kolorowe miasteczko.

katalonia katalonia katalonia katalonia

Poza tym do tej pory udało nam się odwiedzić następujące miasteczka: Torrella de Montgri i Palafrugell. W tym ostatnim niestety padła bateria od aparatu i nie udało się sfotografować zbyt wiele.

DSC_0706 DSC_0798

Poza tym na moment zatrzymaliśmy się w Pubol, gdzie znajduje się zamek Daliego i Gali, a właściwie chyba zamek, który Dali podarował Gali.

Palau Sator to miejsce położone o 2 km od Peratallady, które mijaliśmy kilkakrotnie i, w którym po prostu musieliśmy zatrzymać się na chwilę.

DSC_0816

Poza tym pojechaliśmy także do Palamos, które zdecydowanie różni się od wspomnianych powyżej. Przede wszystkim jest tam blokowisko porównywalne z przedmieściami Warszawy. Jest tam też targ rybny, który koniecznie chcieliśmy odwiedzić.

DSC_0811 DSC_0846

Po krótkiej wizycie w Palamos. Pojechaliśmy szukać miejsca którego zobaczenie dawno chodziło nam po głowie, ale dopiero teraz ten zamysł udało nam się zrealizować. Urocza zatoczka o nazwie Cala S’Alguer.

DSC_0390

Od wczoraj jesteśmy w Besalu. I mamy taki m.in. widok z okna.

Katalonia

4 thoughts on “KATALONIA W KIKLU SŁOWACH

  1. Ja niestety nie mogę się przekonać do Katalonii, a szczególnie jej stolicy. Zdecydowanie polecam inne regiony Hiszpanii np. Asturię.
    Pozdrawiam:)

    1. Myślę, że Hiszpania jest na tyle piękna i zróżnicowana, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Serdecznie pozdrawiam.

  2. My też jesteśmy w tym momencie w Kataloni i to zdecydowanie jedne z naszych ulubionych części Hiszpanii !
    Pozdrawiam I udanego wypoczynku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *