KADYKS, JEDZENIE, MERCADO CENTRAL

Nie od dzisiaj wiadomo, że kosztowanie tego czym na co dzień żyją mieszkańcy odwiedzanych miejsc czyni podróż niepowtarzalną i niezapomnianą. Jedną z takich niezapomnianych podróży była dla nas podróż do Andaluzji, w trakcie której odwiedziliśmy m.in. Kadyks.

Miasto zachwyca z uwagi na swoje wyjątkowe położenie, architekturę oraz specyficzny klimat. Ale Mercado Central i inne kulinarne atrakcje tego miejsca niewątpliwie dodają mu uroku. Dlatego wpis pod tytułem Kadyks, jedzenie, Mercado Central po prostu musiał powstać.

Podczas naszego krótkiego pobytu w Kadyksie wszystkie spacery, które odbyliśmy miały kontekst kulinarny. Dwukrotnie udało nam się być na Mercado Central. I wydaje się, że każdy kto jest w Kadyksie powinien choć na chwilę odwiedzić to miejsce, niezależnie od tego czy ma do zrobienia tam jakieś zakupy. Zdecydowanie jest tam na co popatrzeć i czym się zachwycić. Warto wspomnieć, że w połowie kwietnia na Mercado Central można było kupić kilogram truskawek za 1,25 euro. Warto wspomnieć również, że ich słodki smak robił wrażenie. Szczególnie wziąwszy pod uwagę, że w Polsce takiej ceny polskich truskawek doczekaliśmy w czerwcu…

W okolicach wspomnianego Mercado Central w Kadyksie natchnęliśmy się na francuską kawiarnię, w której wypiliśmy pyszną kawę i zjedliśmy ciastka. Miejsce, kawa i pyszności oraz niezbyt wygórowana cena jaką za nie zapłaciliśmy zrobiły na nas wrażenie. Lokal nazywał się Le Poeme. Trzeba pamiętać, że wiele stoisk na Mercado Central dysponuje własnymi stolikami, przy których można coś zjeść i napić się czegoś. My próbowaliśmy tam smażonych ryb oraz tamtejszej typowej tortilli. A wszystko oczywiście w towarzystwie wszechobecnego Cruzcampo. W jednym z okolicznych barów zjedliśmy też typowe hiszpańskie śniadanie. Mniej typowe, w naszej ocenie i mniej fajne jednocześnie było to, że pomidory nie były świeże, a pakowane w pojemnik. Szczęśliwie churros były pyszne. Kolejny spacer zakończył się na się na Palzuela del Tio de la Tiza w barze Pajaro Pinto. Gdzie w towarzystwie smażonych sardeli, kalmarów i ośmiornicy po galicyjsku spędziliśmy miły wieczór.

Korzystając z rad naszej gospodyni wieczorem usiedliśmy w jednym z barów tapas na ulicy (calle) Plocia. I było to bardzo miłe doświadczenie. Niestety nazwy lokalu nie jestem w stanie podać, gdyż część zdjęć z tamtego, jakże uroczego wieczoru przepadła bezpowrotnie.

Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central

Kadyks, jedzenie, mercado centralKadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central Kadyks, jedzenie, mercado central

DSC_0385 DSC_0352 DSC_0349

DSC_0277 DSC_0231 DSC_0229

bar pajaro pinto cadiz bar pajaro pinto kadyks bar pajaro pinto kadyks bar pajaro pinto kadyks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *