ACH, STANĄĆ TAK OBOK EL GRECA… EL GRECO W TOLEDO I NIE TYLKO.

El Greco i jego twórczość to co najmniej jeden z powodów, dla których warto odwiedzić Toledo. Dla jednych najważniejszy, dla innych pewnie jedyny.

Jest tam kilka miejsc, które są z nim związane. Przede wszystkim jednak w Toledo można zobaczyć jego dzieła. To najbardziej znane to oczywiście „El entierro del conde de Orgaz” czyli „Pogrzeb hrabiego Orgazy”. Ciekawostką jest, że znajduje się ciągle w tym samym kościele, do którego został zamówiony, a było to w XVI w. Przed jego zobaczeniem warto poczytać co nieco, choćby w tym celu, by wiedzieć w którym miejscu na obrazie el Greco przedstawił samego siebie. Jest w Toledo też dom i muzeum el Greca, choć podobno nie jest to dom, w którym faktycznie mieszkał, a jedynie wiernie odtworzony. Warto na pewno udać się do klasztoru Santo Domingo Antiguo, w którym znajduje się krypta el Greca. Można zajrzeć do niej przez szybę w podłodze. Przewodnik wspomina o możliwości zobaczenia szczątków, faktycznie widać trumnę. Poza tym jest tam jeszcze kilka innych rzeczy związanych z el Greckiem, czyli pierwsze jego dzieła wykonane w Toledo, zamówienie na nie podpisane przez samego mistrza, a poza tym jeszcze wiele interesujących przedmiotów. Niestety zarówno „Pogrzeb hrabiego Orgazy”, jak i wszystko co znajduje się we wspomnianym klasztorze objęte jest zakazem fotografowania. Dzieła el Greca zobaczyć można także w katedrze oraz w muzeum Santa Cruz, które w Roku el Greca czyli roku 2014 dodatkowo wzbogaciło swoje zbiory. Trudno dziwić się mieszkańcom Toledo, że pielęgnują pamięć o najwybitniejszym mieszkańcu miasta. El Greco jest w Toledo praktycznie wszędzie i praktycznie wszystkim. Może być nazwą kawiarni, nazwą marcepanowego (a jakże)likieru, ciastkiem, napisem na chlebie, ceramiczną figurką, gumką do ścierania. Jego dzieła natomiast we fragmentach czy też w całości znaleźć możemy na szmatkach do wycierania okularów, marcepanie czy też jako pamiątki stylizowane na pozbawione ram płótna mistrza, o takich oczywistościach jak breloczki, okładki zeszytów i notesów oraz pocztówki nie wspominam. „Pogrzeb hrabiego Orgazy” wykonany z kafli można zobaczyć na ścianie jednego z domów, ale można też jego miniaturę w formie kafla zabrać do domu by zawisł na naszej własnej ścianie.  Warto wspomnieć, że Hiszpanie naprawdę różne rzeczy wyrabiają z el Greckiem http://www.toledogreco.es.

Przy okazji tematu tego wybitnego twórcy warto przypomnieć, że i my Polacy mamy tu co nieco do powiedzenia. Znajduje się bowiem w Polsce jedno dzieło el Greca tj. „Ekstaza św. Franciszka”. Na co dzień można je oglądać w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach http://elgreco.siedlce.pl/ , ale w związku ze wspomnianym Rokiem el Greca przez jakiś czas można było zobaczyć to dzieło na Zamku Królewskim w Warszawie. Co niniejszym tuż przed wyjazdem do Hiszpanii uczyniliśmy. Ciekawe, także i dlatego, że nie całkiem znane, są losy tego obrazu w Polsce. Co nieco na ten temat można przeczytać http://www.rp.pl/artykul/1088686.html.el Greco DSCF5445 el Greco el Greco

DSCF5611

DSCF5865

DSCF5701

DSCF5695

DSCF5708DSCF6052

DSCF6055

DSCF5451

DSCF5533DSCF5481

DSCF5433

el Greco marcepan

DSCF5425

DSCF5321

DSCF5487

DSCF5495DSCF6253

el Greco, marcepan

el Grecoel Greco

10 thoughts on “ACH, STANĄĆ TAK OBOK EL GRECA… EL GRECO W TOLEDO I NIE TYLKO.

  1. Moja wizyta w Toledo była zatem absolutnie nieprzemyślana. Skoczyłam na jeden dzień z Madrytu i ok, byłam zachwycona, miasto klimat ma, o tak! Ale motyw El Greco zdecydowanie nie był tym dominującym, ba, czy on w ogóle był? Będzie więc kurs na Toledo obierany ponownie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *