CAP DE CREUS I INNE ATRAKCJE CADAQUES

 

Planując podróż trzeba pamiętać, że Cadaques to nie tylko plaża, spacery po miasteczku i przesiadywanie w knajpkach.

Choć każda z tych rzeczy robiona w tym pięknym miejscu jest niezwykle przyjemna i na nich zamierzam się skupić. Jednak będąc w Cadaques należy także zaplanować spacer do Portlligat czy też dostać się tam w jakikolwiek inny sposób i zwiedzić dom Salvadora Dalego. Inna atrakcja turystyczna kojarząca się z Cadaques to Cap de creus. Cap de creus to nic innego jak wysunięta maksymalnie na wschód część Półwyspu Iberyjskiego i znajdujący się na niej park naturalny. Jest tam też ponoć latarnia z XIX w., a w niej muzeum. Szczerze przyznaję, że Cap de creus nie wdziałam.

Wracając do rzeczy, czyli tego co trzeba zrobić będąc w Cadaques.

Jeszcze przed pójściem na plażę udać się do kawiarni Casino. Siedzieć tam przy jednym ze stolików nad wodą, pić kawę lub piwo i patrzeć na morze. To naprawdę miłe miejsce. Warto odwiedzić je także wieczorem, choć ludzi na pewno będzie dużo i o stolik nad morzem ciężko. Ze strony internetowej możemy dowiedzieć się, że budynek, w którym znajduje się Casino stoi tam już co najmniej od ponad stu lat, warto zatem także usiąść w środku. Poza tym zawsze można stanąć sobie na zewnątrz, gdzie na pewno będzie już wielu innych gości.

Absolutnie koniecznym punktem dnia jest udanie się do Es Fornet To jest taka piekarnia i ciastkarnia. I można nabyć tam wszystko począwszy od bagietki, przez fantastyczne rzeczy z ciasta francuskiego zarówno te słodkie jak i te niesłodkie, uwzględniając tu croissanty, skończywszy na zdecydowanie bardziej wymyślnych wypiekach. Warto skosztować wszystkiego i nie martwić się niczym – w Cadaques chodzimy dużo, a w dodatku pod górkę, pływamy – w Cadaques nie tyjemy.

W tamtejszych okolicznościach przyrody oczywistym jest, że należy udać się na plażę i cieszyć wspaniałym widokiem białego miasteczka na wzgórzu tuż nad morzem oraz ewentualnie pizzą z Es Fornet. Osobiście wybieram maleńką plażę na wprost hotelu Playa Sol. Link do strony podaję, bo warto zerknąć na zdjęcia, które choć trochę oddają tamtejszą obłędną perspektywę. Siedząc na plaży można patrzeć na morze, ale czasem można też zerkać jak tuż obok przejeżdża stare porsche, albo zielony mini moritz ze złożonym dachem, a w nim elegancka pani z pieskiem i bukietem wielkich słoneczników.

Gdy jest się w Cadaques koniecznie trzeba pójść do kościoła. Idąc tam będziemy mieli okazję spacerować wąskimi uliczkami starego miasta mijając wiele różnych sklepików, przede wszystkim tych z pamiątkami oraz pracownie i galerie tamtejszych artystów.

Warto też pamiętać, że 16 lipca to ważny dzień w Cadaques i wypatrywać procesji łodzi rybackich. Na pierwszej z nich płynie figura Matki Boskiej patronki rybaków Virgen del Carmen, która jest następnie wynoszona na brzeg. Stamtąd zaś procesja przemieszcza się do kościoła.

Pod adresem Avignuda Caritat Serinyana nr chyba 15 znajduje się sklep o nazwie Botiga Valvi Seleccion, w którym jest wybór win nalewanych z beczki. Jest i sangria. Koniecznie trzeba pójść i jej spróbować.

Wieczór spędzić w jednej z niezliczonej ilości knajpek, restauracji i innych. Może to być Canshelabi.

cadaques casino cadaques kawiarnia casino cadaques piekarnia es fornet cadaques plaża playasol cadaques cadaques stare miasto cadaques mieszkania cadaques 16 lipca virgen del carmen cadaques procesja virgen del carmen cadaques sangria cadaques knajpki kanjpy cadaques cadaques nocą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *