NERJA CZYLI ANDALUZYJSKICH WSPOMNIEŃ CIĄG DALSZY

Gdy kilka dni temu przeczytałam na fb profilu Spain info o pięknych i spokojnych plażach czekających w malutkich miasteczkach w okolicach Girony, co w dodatku opatrzono fotografią Calella de Palafrugell, na myśl przyszło wiele wspomnień i zazdrość ogromna, że w tym roku z hiszpańskich wakacji nici. I jednocześnie przypomniała mi się jedna z najpiękniejszych plaż, jakie w Hiszpanii widziałam, a na pewno najspokojniejsza. Cala S’Alguer. Ale o tym najpewniej następnym razem. Dziś jeszcze w temacie Nerja.

Przypomnę tylko, że nasza podróż do Andaluzji miała miejsce w kwietniu 2015 r. Po spędzeniu kilku chwil w Olvera, udaliśmy się do Arcos de la Frontera (tu i tu), skąd następnie trafiliśmy do Kadyksu. Te kilka intensywnych dni zamieniliśmy na kilkudniowy, leniwy wypoczynek w Nerja, uwzględniający długie pobyty na plaży, wygrzewanie się w słońcu i kąpiele w morzu. Warto podkreślić, że choć Andaluzja nie była wówczas zbyt gorąca to w Nerja panował zdecydowanie inny klimat. Wliczając w to chwile, gdy nagle, jak sądzę, z gór schodziła mgła i całe miasteczko spowijał gęsty, mleczny dym.

Koniecznie trzeba wspomnieć, że od naszego pierwszego pobytu w Nerja do tego kolejnego upłynęło zdecydowanie więcej czasu niż byśmy sobie życzyli, bo aż 6 lat!!! I w tym czasie miasteczko zmieniło się nieco. W naszej ocenie stało się bardziej turystyczne, choć i te 6 lat temu nie było dziurą zabitą dechami. Mimo jednak tych zmian to bardzo malownicze i przyjazne miejsce.

Tym razem zatrzymaliśmy się w Apartamentos Balcon de Carabeo Nerja i pobyt tam uważamy za bardzo udany, zaś maleńki balkonik z widokiem na gwarną, typowo andaluzyjską uliczkę był dodatkowym atutem tego miejsca. Poza tym sporo czasu spędziliśmy w Redondo, o którym wspominałam już w poprzednim wpisie. I oczywiście na spacerach po wąskich uliczkach oraz po tamtejszym, słynnym Balcon de Europa. Przede wszystkim jednak codziennie mieliśmy na uwadze, by hiszpańskie śniadanie spożyć w Cafe Bar Las Cuatro Esquinas na Calle Pintada, gdyż, w naszej ocenie, tamtejsze churros nie mają sobie równych.

DSC_0618 DSC_0609 DSC_0603 DSC_0598 DSC_0552 DSC_0112 DSC_0537 Nerja DSC_0118 DSC_0127 DSC_0186 DSC_0582 DSC_0084 DSC_0095 DSC_0098 DSC_0100 DSC_0150 DSC_0311 DSC_0373 DSC_0376 DSC_0516 DSC_0512

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *